Rynek wtórny
Rynek pierwotny
Rynek komercyjny
Projekty domów
Rodzaj nieruchomości
Rodzaj transakcji
Powierzchnia (m2)
Cena
Pokoje
Miejscowość lub region
Dzielnice i ulice
Okolice
MÓJ KRN


region

»
  Pn Wt Śr Cz Pt So Ni
  27 28 29 30 31 1 2
  3 4 5 6 7 8 9
  10 11 12 13 14 15 16
  17 18 19 20 21 22 23
  24 25 26 27 28 29 1

POLECANE OFERTY
POLECANE INWESTYCJE
   

Lublin – dopłaty za łapanie deszczówki

Dotacje dla mieszkańców


Chociaż program jest jeszcze we wstępnej fazie negocjacji, biuro prasowe Urzędu Miasta Lublina zapowiada, że przeznaczy na niego 50 tys. zł. Program ma nosić nazwę „Złap deszczówkę” i prawdopodobnie ruszy jeszcze w tym roku. Jego celem jest nie tylko zwiększenie powierzchni, na której wody opadowe mogą swobodnie wsiąkać w glebę – a jak pokazują badania, ze względu na intensywną zabudowę miast oraz sukcesywnie zmniejszającą się ilość opadów jest ich coraz mniej – ale również ograniczyć zużycie wody kranowej. W tym celu konieczne jest tworzenie na prywatnych posesjach tzw. ogrodów deszczowych lub montowanie specjalnych beczek na deszczówkę. Program miałby zachęcać mieszkańców Lublina do takich działań, oferując im zwrot części kosztów związanych z zakupem oraz instalacją odpowiednich urządzeń.

 

Deszczówkę łapie się także w innych miastach


Lublin nie jest pierwszym polskim miastem, które zdecydowało się wprowadzić takie rozwiązanie. Szlak w tej kwestii przetarł chociażby Kraków, w którym program dotacyjny działa już od 2014 r. Zainteresowani mogą liczyć na zwrot połowy koszów związanych z przygotowaniem infrastruktury do łapania deszczówki. Maksymalna jednorazowa kwota dotacji to 5 tys. złotych. Program cieszy się zainteresowaniem krakowian, o czym może świadczyć fakt, że tylko w pierwszym roku przyznano dotacje na ponad 200 tys. złotych. Od 2019 r. podobny program o nazwie „Złap deszcz” obowiązuje również we Wrocławiu. Tam mieszkańcy mogą liczyć na zwrot kosztów w wysokości nawet 80 proc.

 

Zbieranie wody jest eko


Łapanie deszczówki staje się coraz popularniejsze, nie tylko ze względu na ekonomiczny aspekt takiego działania (wodę można ponownie wykorzystać np. do podlewania ogrodu), ale również z przyczyn ekologicznych. Wody kranowej w Lublinie nie brakuje i nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie miało się to zmienić. Należy jednak mieć świadomość, że im mniejszy procent wody opadowej wsiąknnie w glebę, tym mniejsze zasoby kranowej wody pitnej będziemy mieli za kilkadziesiąt lat. Niestety intensywna zabudowa terenów miejskich i wszechobecna betonowa nawierzchnia powodują, że deszcz coraz częściej spływa do kratek ściekowych, lub – szczególnie przy intensywnych opadach – zalewa ulice powodując powodzie miejskie, niż swobodnie wsiąka w ziemię. Z tego względu łapanie wody opadowej i powtórne jej wykorzystywanie lub tworzenie ogrodów deszczowych jest tak ważne.  


Źródło: KRN.pl,  
09.01.2020

Archiwum: 2004, 2005, 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014, 2015, 2016, 2017, 2018, 2019, 2020
kraj, dolnośląskie, kujawsko-pomorskie, lubelskie, lubuskie, łódzkie, małopolskie, mazowieckie, opolskie, podkarpackie, podlaskie, pomorskie, śląskie, świętokrzyskie, warmińsko-mazurskie, wielkopolskie, zachodniopomorskie
ZAPISZ SIĘ DO BIULETYNU
W darmowym biuletynie KRN.pl co tydzień
otrzymasz najświeższe informacje.
Zobacz przykładowy biuletyn.

Rada Polityki Pieniężnej ustaliła stopy procentowe
Wiadomość
Rada Polityki Pieniężnej ustaliła stopy procentowe